Mądrość zbiorowa grupy - czerpiemy z niej garściami każdego dnia. Czasem zachowawczo, z niedowierzaniem, z lekkim strachem, czy aby można. Często nabieramy pełnymi chochlami, z dokładką, bez pardonu, trochę tu - trochę tam. Bywa, że traktujemy ją jak pożyczoną płytę, pamiętając do kogo należy, ale zwykle przejmujemy ją na własność, bez zająknienia i pąsów na twarzy.
Cóż konstrukcja kręgosłupa ludzkiego jest różna, choć każdy ma odcinek: szyjny, piersiowy, lędźwiowy i krzyżowy, to już każda lordoza i kifoza jest trochę inna.
Umieć słuchać - ważna umiejętność, wiedzieć wiele - pożądana kompetencja. Czy jednak możemy zabrać sobie cudze doświadczenia, wiedzę, kawały, anegdoty, by zlepić je we własną osobowość i prawdziwą mądrość życiową?
Oczywiście, że możemy. Możemy wszystko, przecież jesteśmy dorośli i ogólnie rzecz biorąc, to nasza sprawa i wara komuś od oceniania naszego postępowania.
Tylko, czy aby ten intelektualny rabunek nie ma krótkich nóg, czy na serio można na dłuższą metę udawać, że nie wkładając wysiłku w to i owo, pozyskaliśmy moc teleportacji wiedzy różnej i interdyscyplinarnej, do naszych mózgów, tak o! Cóż znam kilka takich, grubymi nićmi szytych żywych magazynów mądrości obszernej i wyrwanej z kontekstu. Kłopot w tym, że przypadkowa demaskacja budzi śmiech, taki: niezdrowy, szyderczy, płytki i współczujący. A taki śmiech powoduje gorzkie zły, wstydliwe łzy. To musi boleć, choć pewnie takie postępowanie działa z mniejszymi lub większymi wpadkami można i tak funkcjonować, a nawet osiągać sukcesy zawodowo - towarzyskie. Tylko należny zachować czujność, by nie sprzedać nadawcy jego własnej anegdoty...
Nie chcę doświadczyć takiego faux pax. Chcę jednak i robię to na okrągło cytować fantastycznych ludzi, dzięki którym tworzy się mądrość zbiorowa i którzy ubogacają moje myślenie o świecie.
A propos wiosny. Moja mama dostała od swojej przyjaciółki Krupy zestaw ćwiczeń. A ponieważ zbliżamy się do sezonu walki z komórkami tłuszczowymi więc i z Wami się dzielę, tym jakże wspaniałym rysunkiem poglądowym narysowanym właśnie przez Panią Anię mojej Mamie.
Pozwodzenia w zrzucaniu zbędnych kilogramów. I nie zapomnijcie oddychać, gdzieś słyszałam, że to ważne:).
Cóż konstrukcja kręgosłupa ludzkiego jest różna, choć każdy ma odcinek: szyjny, piersiowy, lędźwiowy i krzyżowy, to już każda lordoza i kifoza jest trochę inna.
Umieć słuchać - ważna umiejętność, wiedzieć wiele - pożądana kompetencja. Czy jednak możemy zabrać sobie cudze doświadczenia, wiedzę, kawały, anegdoty, by zlepić je we własną osobowość i prawdziwą mądrość życiową?
Oczywiście, że możemy. Możemy wszystko, przecież jesteśmy dorośli i ogólnie rzecz biorąc, to nasza sprawa i wara komuś od oceniania naszego postępowania.
Tylko, czy aby ten intelektualny rabunek nie ma krótkich nóg, czy na serio można na dłuższą metę udawać, że nie wkładając wysiłku w to i owo, pozyskaliśmy moc teleportacji wiedzy różnej i interdyscyplinarnej, do naszych mózgów, tak o! Cóż znam kilka takich, grubymi nićmi szytych żywych magazynów mądrości obszernej i wyrwanej z kontekstu. Kłopot w tym, że przypadkowa demaskacja budzi śmiech, taki: niezdrowy, szyderczy, płytki i współczujący. A taki śmiech powoduje gorzkie zły, wstydliwe łzy. To musi boleć, choć pewnie takie postępowanie działa z mniejszymi lub większymi wpadkami można i tak funkcjonować, a nawet osiągać sukcesy zawodowo - towarzyskie. Tylko należny zachować czujność, by nie sprzedać nadawcy jego własnej anegdoty...
Nie chcę doświadczyć takiego faux pax. Chcę jednak i robię to na okrągło cytować fantastycznych ludzi, dzięki którym tworzy się mądrość zbiorowa i którzy ubogacają moje myślenie o świecie.
A propos wiosny. Moja mama dostała od swojej przyjaciółki Krupy zestaw ćwiczeń. A ponieważ zbliżamy się do sezonu walki z komórkami tłuszczowymi więc i z Wami się dzielę, tym jakże wspaniałym rysunkiem poglądowym narysowanym właśnie przez Panią Anię mojej Mamie.
Pozwodzenia w zrzucaniu zbędnych kilogramów. I nie zapomnijcie oddychać, gdzieś słyszałam, że to ważne:).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz